Wëker

Temat: Malowanie i patynowanie szyn
Odpowiadam..............

McZapkie

„........klimaciki dederowsko-dolnośląskie,.......”

Takie właśnie miały być, i jeśli ktoś poza mną również tak to odczytuje to ok. Nie ma białych domków rodem z planu filmuDoktor z alpejskiej wioski”, nie ma tez budynków z muru pruskiego. Oczywiście takie występują na tym obszarze i są dość typowe ale miałem tu na myśli nieco inny ich rodzaj, charakteryzujący się chociażby stromymi dachami, budynki jakich pełno w ofercie chociażby Vollmera (dla N czy HO), które jak dla mnie to może bardziej do Turyngii by się nadawały. W ogóle jednak budynków to u mnie mało jest a duża część to samoróbki albo poważne przeróbki.

„A to białawe przy żurawiu wodnym to popiół czy ślady sodafosu?”

W założeniu jakiś popiół, żużel(?) itp., pewne pozostałości po postojach (oczekiwaniu na kolejny kurs) parowozów (nie znam się na tym dokładnie L)


t_domagalski

„Ten kolor szyn nie rzucałby się też tak mocno w oczy, gdyby nie silny kontrast pomiędzy nimi a nieskazitelnie czystymi podkładami i czarnym (dlaczego czarnym) tłuczniem. No i dlaczego krzyżownice nie są pomalowane tak samo jak reszta szyn.”

Co do tego kontrastu, to zgodzę się że byłby mniejszy. Tłuczeń ma kolor ciemnoszary, wiem ze nie jest to najpowszechniejsze ale występuje (np. link:

http://www.bundesbahnzeit...eck/galerie.htm

(zdjęcia: 10, 36, 37; mam też parę typowo DR zdjęć z podobną kolorystyka, ale nie mam linków do stron a zdjęcia nie są moje więc nie chcę ich tu wklejać)
Prawdą jest że lepiej pewnie było wybrać inny, ale jak zaczynałem prace to i wybór miałem ograniczony. Artykułów LL jeszcze nie było więc dochodziłem do tego metodą prób i błędów. Niektóre rzeczy teraz pewnie bym zmienił i trzeba by się zastanowić czy nie powinno to dotyczyć również tego tłucznia.
Co do krzyżownic to unikałem ich malowania ze względu na poruszający się tabor, chciałem uniknąć w tym miejscu jakiejkolwiek farby bo (jak wynika z moich doświadczeń) w takich miejscach dość silnego kontaktu koło-droga kolejowa często później pozostałości startej farby brudzą powierzchnię kół. Zwłaszcza dotyczy to lokomotyw, a i tak wszyscy wiemy że nie wszystkie TT cudeńka świetnie sobie radzą z płynnym odbiorem pradu. Można by się zastanowić nad podmalowaniem ich co najwyżej „od wewnątrz toru” (nie wiem czy to zrozumiale napisane jest)

„Idealnym rozwiązaniem byłoby to wszystko psiknąc teraz z aerografu jakimś żółtawo-rdzawym nalotem.”

Zgadzam, się poprawiłoby sytuację, poza tym powstałoby delikatne przejście pomiędzy tłuczniem a bezpośrednim otoczeniem. Póki co aerografu nie mam a nawet jak bym miał to i tak nie szybko bym się za to poprawiane zabrał to trochę czasu potrzeba żeby to opanować. Uwaga o „psiknieciu” dotyczy również praktycznie całego mojego taboru, bo póki co jest nienaruszony (wiele modeli nie ma nawet umieszczonych części dodatkowych, właśnie z myślą o potrzebie patynowania w przyszłości, mogłoby to później przeszkadzać).

”No i pokrywy napędów nigdy nie są w takich kolorach, jak je zrobiłeś. Smołowane pokrywy napędów powinny być czarne, a cynkowane osłony pędni - szare.”

Na razie są w takim samym kolorze co szyny, ale jeżeli chodzi o pokrywy to będą nieco ciemniejsze „poczernione” czarnym kolorem.


WM-MODEL

„Do malowania szyn spróbuj HUMBROL nr 113”

Misiek

„wg mnie za jasny, ściemnił bym trochę czarną”


Popróbuje......


Dziękuje za wszystkie uwagi

Pozdrawiam

PS
jest jescze pare innych niedokończonych spraw, np pokrycie dachu tej małej nastawni imitacją papy, ustawienie ławek i paru innyvh detali, trochę dopieścic trzeba jescze pare zielonych elementów.....
Źródło: forum.martel.pl/viewtopic.php?t=3871




© 2009 WĂŤker.

Indeks Fimbles BBC FID2030 XP