Wëker
Temat: "O człowieku, który przestał palić"
Poszukuje takiego filmu "O człowieku, który przestał palić" podobno jest świetny chciałbym wójkowi zrobić prezent tyle mi o tym filmie opowiadał i chcialbym mu go w jakiś sposob odświezyć jesli macie ten film albo macie do niego jakieś żródła to podajciie bede wdzieczny z góry dzieki za wszystkie posty
Źródło: topranking.pl/942/o,czlowieku,ktory,przestal,palic.php
Temat: Posiadanie narkotyków nadal karalne
Ano właśnie. Problem zawsze leży w
człowieku. Nałóg to raczej skutek, nie
przyczyna.
Mam kuzyna, który jest alkoholikiem. Po dobrych paru latach
przestał pić. Ale
co z tego? Zero zainteresowania żoną i dziećmi, wieczne podenerwowanie,
papieros za papierosem i komputer, to całe jego dzisiejsze życie. Jego żona
mówi, że woli jak go nie ma w domu. Czy to wódka jako taka jest temu winna?
Wydaje mi się, że problem został dobrze ujęty w "Requiem for a dream". Tak
powierzchownie, to można powiedzieć, że to
film o narkotykach. Ale przecież tak
naprawdę to przedstawione nałogi (nie tylko narkotykowe: telewizja, hazard,
jedzenie) są tam skutkiem, wynikiem braku pomysłu na własne życie.
Lubię, naprawdę lubię czasem zapalić. Próbowałem parę razy amfy, w przeszłości
raz haratałem butapren,
paliłem papierosy przez 15 lat, setki razy upijałem się
do nieprzytomności, bywało, że chlałem tygodniami. I co? Nic. Dziś nie
palÄ™
papierosów, wódkę pijam sporadycznie i raczej w małych ilościach, czasem zapalę
trawę. Nie wyobrażam sobie, by jakiekolwiek uzywki miały byc dla mnie lepsze
niż małe radości zycia codziennego jak np. spacer z żoną i dziećmi.
Zgodzę się jedynie z tym, że problemem może być używanie narkotyków przez
bardzo młode osoby. W wieku 18 lat niewiele ma się w głowie i rzeczywiście
można zbłądzić. Dlatego uważam, że narkotyki powinny być legalne, ale ich
sprzedaż osobie poniżej powiedzmy 25 roku zycia bardzo surowo karana. Tak
byłoby chyba rozsądniej.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,28,23216892,23216892,Posiadanie_narkotykow_nadal_karalne.html
Temat: Egzorcyzmy
Owszem. 19? 19 lat temu? I wyłącznie dzięki temu jeszcze żyję. Dosłownie.
Przyśnił mi się
człowiek, który był mi coś bardzo dużego winien. I w tym śnie
przed czymś bardzo konkretnym ostrzegł. Czymś od czapy zupełnie, nieintuicyjnym
wręcz wcale. "Wyświetlając" mi we śnie kolorowy
film, pokazujÄ…cy pewnÄ…...
ewentualność. Znikomo prawdopodobną, ale nie do odwrócenia, gdy już do niej
dojdzie. Nawet ówczesnej partnerce o tym opowiedziałem, takie to było plastyczne.
Zachowałem więc - sam nie wiem czemu, uwagę i zawczasu postapiłem tak, jak
wynikało z ostrzeżenia z tego snu, kiedy wkrótce znalazłem się w owych ściśle
przewidzianych we śnie okolicznościach. Żeby do owej... ewentualności nie doszło.
Sprawdziło się w 100 procentach. Potem liczyłem prawdopodobieństwo znalezienia
się w tych okolicznościach. Kiedy wyszła mi szansa miiony razy mniejsza niż
prawdopodobieństwo wygrania szóstki w totku -
przestałem liczyć. Wyłącznie
dzięki temu, że już wiedziałem, dzięki temu... spotkaniu we śnie... co zrobić,
by jej zawczasu uniknąć - centymetry uratowały mnie od śmierci.
Od tej pory człowiekowi świeczki na grobie
palÄ™ regularnie.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,95660,106303687,106303687,Egzorcyzmy.html
Temat: Bronku
Ja, no widzisz hepik, jo tyż sie umia śmioć ze siebie, bestoż aż tak tego niy
przeżywom, jak żeś tu nawciskoł.
Śmieja sie tyż łod downa z ciebie, bo zowdy przi tych twojich postach wspominom
sie tako komedyjo z moji młodości.
Film nazywoł sie chyba "O
człowieku który
przestał palić". Jakby mottym było tam powiedzynie - "Suma nałogów jest stała".
Niy chce mi sie jednak śmioć ze tego co wyprowiosz na inkszych forach, kaj som
internauty kerym sie moje fraszko podobajom. Tukej ich łobrażosz, tam tyż. No,
niby to twoja sprawa, ale Ruda na tym ciyrpi. Niszczysz to co jo mozolnie
buduja.
Niy moga sie tyż śmioć ze adminów. Pokozali przeca wszyskim, że ciebie
akceptujom a mie jednak niy. Żol mi ich. W moji łysy
pale coÅ› takego sie jednak
jakoś niy chce mieścić. Zaczynom richtig poleku inaczy paczeć na "Gazeta
Wyborczo". No ale to już ich problym. Mie trza "robić swoje". Szczyńściym na
razie jeszcze mi tego cołkym niy zabroniajom.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,261,11518549,11518549,Bronku.html
Temat: Zostawił psa w samochodzie. Pies zdechł w upale
Zostawił psa w samochodzie. Pies zdechł w upale
A czy to nie kościół katolicki naucza, że zwierzęta nie mają duszy, a Pan Bóg
stworzył je po to, żeby służyły czlowiekowi i żeby
człowiek miał z nich pożytek?
Czy to nie kościół katolicki
palił gnostyków-wegetarian na stosach?
Gdy bylem ostatni raz na kazaniu (przyznaje, że było to dość dawno i raczej
przypadkowo!) uslyszalem że zwierzęta nie mają uczuć i tym sie różnią od ludzi.
Najbardziej nie lubię hipokrytów, którzy bez wyrzutu sumienia wpychają w siebie
kilogramy mięsa z bestialsko zamordowanych istot (które niestety miały przed
śmiercia uczucia!) a potem użalają sie nad jednym psem.
Ja
przestalem jeść mięso po pierwszej wizycie w rzezni. A po obejrzeniu
filmu o
zabijaniu fok doszedłem do wniosku, ze wychowałem sie w chorej ideologii.Mlode
foczki odciągane są od matek i zatłukiwane pałkami na śmierć na oczach matek -
to zatłukiwanie zeby nie pobrudzić drogocennego futerka krwią. Popatrzcie, co
żrecie i w co sie ubieracie, a potem wypowiadajcie sie o prawach zwierząt.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,290,67588016,67588016,Zostawil_psa_w_samochodzie_Pies_zdechl_w_upale.html
Temat: Lista zadymionych
A sa takie miejsca, gdzie nie mozna palic? Chetnie bym sie zapoznal z
jakimis fajnymi knajpami, pubami, restauracjami, klubami, gdzie obowiazuje
CALKOWITY zakaz palenia na CALYM ich terenie, a nie tylko wydzielono czesc
dla niepalacych, ktore to wydzielenie polega na naklejeniu w jednej czesci
sali znaczka zakazu palenia. A niestety najczesciej tak to wyglada.
Jak dla mnie palaczy trzeba pietnowac, bo oni przeszkadzaja innym ludziom.
Jakos bowiem nie pamietam, aby ktos sie skarzyl, ze pomieszczenie bylo
niezadymione ;)
No to drogi Kolego lobbing i akcja w celu pokazania właścicielom
knajp, że zakaz palenia spowoduje wzrost ich dochodów, bo ta "większość"
będzie odwiedzała ich przybytki. A tam gdzie nie interesujesz właściciela,
nie chodzisz. Demokracja - głosujesz portfelem.
W takiej np. skrajnej Norze na KP, przestałem bywać, gdyż właściciel ma
gdzieś wentylację w ogóle. Tym którzy tam raz byli, nie muszę mówić o co
chodzi.
Ja szanuję zdrowie i wybór niepalących, nie palę na przystankach, w przejściach,
pod drzwiami itp. Ale jak ktoś próbuje zakazać palenia w mojej ulubionej
knajpie, bo jemu się to nie podoba, a chce tam chodzić, to z mojej strony
mogę tylko popisać na prw, ew. wyprostować 3 palec od lewej i prawej,
a na miejscu właściciela to bym kopnął w d... ludzi którzy chcą ingerować
w jego wolny wybór.
Nie podoba się - nie przychodź.
Pozdr.
R.
BTW. Polecam Człowieka Demolkę - film do d... ale ciekawie pokazuje
do czego dąży takie myślenie.
Źródło: topranking.pl/1793/lista,zadymionych.php
Temat: 300
dobiasz napisał:
> Problem w tym, że BWV zarzucił
> akurat te, które wynikały właśnie z tego, że to ekranizacja komiksu pt. 300 a
> nie z czego innego.
> Można. Tylko po co? Co to wnosi?
Tak jak chyba juz tu pisałem, uważam, że ekranizując nie trzeba koniecznie
trzymac się niewolniczo źródła. W książce Ellen miała ciemne włosy a May
jasne, w
filmie na odwrót. Czy to dyskwalifikuje "Wiek niewinności' jako
ekranizację? W LOTR papierowym bodajże Saruman
palił Shire, w
filmie tylko
któryś z bohaterów miał taką wizję. Czy to
przestała byc ekranizacja? Popatrz
na Herculesa Poirot w wykonaniu Davida Sucheta a w innych wykonaniach - to
zupełnie inny
człowiek. Która z wersji nie jest ekranizacją?
I uważam, że można było dokonać ekranizacji 300 tak, bym nie był w stanie
postawić tylu zarzutów. Można było przede wszystkim pogłębić pewne wątki,
odpapierzyc fabułę i bohaterów. Może mogliby mieć wątpliwości jakieś, myśleć
nad czymś? Nie trzeba było koniecznie kopiować ujęć z komiksu - np sceny
wkopnięcia ze studni.
Albo można było pójśc na zdecydowanie nierealistyczną i komiksową konwencję
wizualną, bo ta co jest - niemal realistyczna z podciągniętym kotrastem,
dziwnymi (tak!) kolorami i nadetymi pozami - jest najzwyczajniej kiczowata.
I nie wszystkie moje zarzuty bezpośrednio wynikają z komiksowego rodowodu.
chociażby ten o nadużywaniu zwolnionego ruchu (czasem przyspieszonego) w
scenach walki. Albo ten o przemowach okołobitewnych. Chyba, bo komiksu nie
widziałem, ale to, co oni gadają chyba nie zmieściłoby sie w żadnych sensownych
dymkach.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,15,58950415,58950415,300.html
Temat: Palacze w BB
Palacze w BB
Tak, rzeczywiście Big Brother to prawdziwe życie. Tak jak w prawdziwym życiu
tak i w BB palacze terroryzują swoim nałogiem resztę mieszkańców. Nie wkurza
was, że większość rozmów które odbywają się w domu BB, dotyczy papierosów.
Wieczne pojękiwania nałogowców jak to jest ciężko bez papierosa i rozmowy ile
kto może wytrzymać. Po prostu nuda. Czy oni nie mają ciekawszych tematów do
poruszania.
Człowiek ma wrażenie, że oni prędzej
przestali by jeść niż
palić,
gdyby mieli taką alternatywę. W ostatnich zakupach Karolina po wejściu do
sklepu, zamiast pomagać w szybkim przeliczaniu i podawaniu kupowanych rzeczy,
całe dwie minuty spędziła na szukaniu fajek i narzekaniu, że nie może ich
znaleźć. Aż dziwię się jak pozostali mieszkańcy godzą się na te ciągłe
ustępstwa. Mając ograniczony budżet w cotygodniowych zakupach, ciągle są
zmuszeni z czegoś rezygnować na rzecz (bardzo drogich w sklepie BB) papierosów.
Już miałem nadzieję, że gdy wszyscy musieli zrezygnować z zobaczenia bliskich
na rzecz kartonu papierosów, ktoÅ› wstanie i powie „PieprzÄ™ was i wasze
papierosy, ja chcÄ™ zobaczyć mojÄ… rodzinÄ™ i kumpli”, ale niestety nic takiego
się nie stało. Może komuś przeszło to przez myśl, ale zapewne każdy boji się
odrzucenia przez dość liczną i wpływową w domu BB grupę palaczy. Tu nasuwa mi
siÄ™ kolejny wniosek. Oni wszyscy (palacze) wolÄ… papierosy od swojej rodziny.
Nagrania z BB można by puszczać w szkołach podstawowych, jako
filmy o
szkodliwości
palenia. Pani nauczycielka taki
film powinna spuentować
zdaniem „Kochane dzieci zobaczcie co z was zostanie gdy zaczniecie
palić.
Przestaniecie kochać mamusiÄ™ i tatusia na rzecz papierosa”. To tyle co miaÅ‚em
do powiedzenia.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,125,275255,275255,Palacze_w_BB.html
Temat: Manniak warszawski
Zgadzam się: jako chłopaki ze środkowej podstawówki czekaliśmy z wypiekami, aż
nadejdzie w Czajce seans kultowego
filmu "
Człowiek, który
przestał palić" ;-))
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,752,51203944,51203944,Manniak_warszawski.html
Temat: Flight Data Recorder wydobyty
Dnia Sat, 13 Nov 1999 01:08:29 GMT, Dariusz K. Ladziak napisal:
| Moze dekompresja kabiny
| pasazerskiej, piloci nurkuja zeby jak najszybciej zmniejszyc wysokosc
| (inaczej pasazerow czeka smierc, ale z drugiej strony kazdy powinien
Nie ma. Na 8000m czlowiek siedzac wytrzyma kilkadziesiat sekund zanim
(...)
Czyli - faktycznie mogl sie spieszyc w dol po dekompresji.
[...]
Rzeczywiscie, skoro tak, to dekompresja calkiem pasuje. Czytaleem
gdzies niedawno procedure awaryjna na wypadek dekompresji - zapalic
swiatelko "zapiac pasy i nie palic" i za chwile jak najszybciej
zmniejszyc wysokosc. Wyjasnialaby doskonale to nurkowanie, ale... co
stalo sie pozniej ? Dlaczego samolot jeszcze raz wzniosl sie a potem
spad i z ogromna predkoscia uderzyl o wode ? Pozostaje jeszcze
samobojstwo zalogi (zaloganta) lub sabotaz (na jedno wychodzi), oraz
to ze ktos zastrzelil pilotow.
Wlasnie wylowiono CVR, ale okazuje sie ze po wstepnym przesluchaniu
nie wnosi on wlasciwie nic do sprawy! Tyle tylko ze nagrania nie
potwierdzaja wersji terrorystycznej (znaczy - nie slychac strzalow ?),
poza tym nic. Czy piloci tacy malomowni? W tej chwili z zapisow radaru
i Flight Data Recorder daje sie odtworzyc nastepujacy obraz sytuacji:
Samolot leci z predkoscia przelotowa na 33 tysiacach stop, predkosc
483kts (ok 0.83 macha). Najpierw zostaje wylaczony (przez zaloge)
autopilot, po osmiu sekundach (czas na zapiecie pasow przez pasazerow
?) piloci zmniejszaja ciag obu silnikow i wchodza dosc gwaltownie w
nurkowanie (podobno z ujemnym przeciazeniem, pasazerowie pod sufit).
Dalej samolot leci przez 20 sekund rozpedzajac sie i stopniowo
poglabiajac nurkowanie, utrzymuje sie mniej wiecej zero g (stan
niewazkosci!). Podczas nurkowania, wskazanie cisnienia oleju w obu
silnikach spada z "normal" do "low", ale wg. Boeinga to normalne w
stanie niewazkosci. W polowie nurkowania (ok. 10s) samolot osiaga
predkosc 0.86 macha i w kabinie zapala sie swiatelko Master Warning -
jednym z powodow jego uruchomienia moze byc wlasnie przekroczenie
0.867 macha, wiec nie ma tu nic dziwnego. Pod koniec 20s nurkowania
predkosc przekracza 0.9 macha, a kat nurkowania 40 stopni. Wtedy
piloci zaczynaja wyprowadzac samolot, kat nurkowania sie powoli
zmniejsza a przeciazenie wzrasta z zera do 2.5g (!). I teraz zaczynaja
sie dziac dziwne rzeczy... Kilka sekund pozniej obydwa silniki
zostaja przez zaloge WYLACZONE. Wlasnie tak, nie bieg jalowy czy
minimalna moc ale zupelnie wylaczone. Silniki reaguja prawidlowo,
wciaz samolot wydaje sie byc absolutnie sprawny. Jednoczesnie zapis
zaczyna pokazywac ruchy sterami na boki (dotychczas samolot mial
skrzydla poziomo). Najnizszy zarejestrowany podczas nurkowania pulap
to 18000 stop, najwyzsza predkosc - 0.94 macha. W tym momencie
nastepuje koniec dotychczas odczytanych danych - na tasmie pozostalo
jeszcze okolo 5 sekund, prace nad ich odzyskaniem trwaja (czemu to tak
powoli idzie??). I najdziwniejsze - po tych 5 sekundach urywa sie
zapis czarnej skrzynki. Zupelnie jakby samolot w tym momencie przestal
istniec albo ktos wylaczyl skrzynke (zasilanie ?). Zapis radaru
pokazuje ze pozniej samolot lecial jeszcze kilkadziesiat sekund, oraz
wzniosl sie jeszcze z powrotem na pulap 24000 stop! Najpierw skrecil
w prawo (jednoczesnie predkosc pozioma maleje, wiec chyba wtedy
samolot robi "gorke"), a potem w lewo (predkosc pozioma zmierza do
zera, samolot nurkuje pod bardzo duzym katem). I wszystko wskazuje na
to ze to juz nie jest zapisane na czarnej skrzynce, zapis urywa sie po
wyprowadzeniu z nurkowania. Co sie stalo ?? Dlaczego samolot znow sie
wzniosl ? Dlaczego FDR przestal nagrywac, przeciez powinien dzialac
chyba nawet gdyby do wody spadal juz sam kadlub bez skrzydel, a
przeciez samolot wtedy jeszcze mial skrzydla bo wzniosl sie jeszcze o
2 tysiace metrow ! Do ostatniej chwili samolot wydaje sie 100%
sprawny! Dlaczego zaloga WYLACZYLA oba silniki ? Jezeli byla to
faktycznie awaryjna procedura po dekompresji kabiny, to kontrolowane
zmniejszenie wysokosci w jakis sposob przerodzilo sie w katastrofe.
Jesli nie, to co pozostaje ? Samobojstwo ? Po co piloci wylaczyli oba
silniki ? Gdyby to byl film z Bondem, powiedzialbym ze moze po to, by
nastepnie wprowadzic samolot w gorke, zablokowac stery, wylaczyc
calkowicie zasilanie samolotu by miec pewnosc ze nikt nie zdola juz
wyprowadzic samolotu (stery nie dzialaja, a przy okazji wylaczaja sie
tez obie czarne skrzynki), i gdy samolot zwolnil czy nawet przeciagnal
na szczycie gorki wyskoczyc ze spadochronem i patrzec jak samolot znow
wchodzi w nurkowanie i spada az do wody. Potem zostac podjetym przez
jakis czekajacy juz statek i opuscic miejsce katastrofy?
Źródło: topranking.pl/1583/flight,data,recorder,wydobyty.php